PARKI

W Parku Saskim wilgoć
po przedwieczornym deszczu

szum fontanny zagłusza
głuchy pomruk miasta

woda tak samo śpiewa
 jak w górach

gołębie przepływają
rozwrzeszczane szczęście szpaka
strąciło kilka kropel

Alegorie w ludzkich postaciach
zastygłe w teatralnych pozach -

cztery pory roku historia
kilka muz - zamarły

życie jest gdzie indziej

obojętność na życie
tego Parku pośrodku miasta
jest Innym Życiem

trwanie nie troszczy się
 o formę

tego o co walczę
nie ma tutaj

tutaj jest spokój

znój Parek niedostrzeżony.

(21.05.2000r.)